niedziela, 31 maja 2015

Make it happens!



Aloha!

Przybywamy z życiową poradą oraz jej efektami, które są dla nas sporymi osiągnięciami. Jeśli masz super, ekstra pomysł albo cel, który boisz się zrealizować to nie masz czego. Po prostu to zrób i zobacz jaki będzie efekt.

Pierwszym osiągnięciem jakim się z wami podzielimy to...

Summer/Spring dress "Arrival od Birds" made by Karolina
Na sam początek napiszę skąd się wziął mój pomysł. Cierpiąc w tym sezonie na brak sukienki, która będzie idealna na co dzień do szkoły oraz na bardziej huczną okazję, postanowiłam wymyśleć coś sama. Oczywiście miałam wątpliwości czy mi się w ogóle uda, ponieważ "nie umiem rysować...", "na pewno będzie brzydka." itp. Jedyne co musiałam zrobić to spróbować. Podjęłam ryzyko i jestem z siebie dumna!
Efekt mamy taki:


Ten materiał akurat zakupiłam w Kolumbii, uwiódł mnie jego wzór (drobne ptaszki), w dodatku materiał jest delikatny i zwiewny przez co pomimo czarnego koloru sukienka nadaje się na ciepłe dni. Krój jest bardzo prosty, ponieważ właśnie takiego czegoś szukałam krótki rękawek, kończąca się przed kolanem, dekolt "łódka", a do tego wszystkiego mały dodatek z tyłu.


Małe wcięcie na plecach, które nadaje tej sukience oryginalności oraz nagina "prosty" wzór.
Do tego czarny kapelusz, półbuty bądź balerinki i idziemy podbijać miasto!





Koszt: 70 zł (czyli materiał + obróbka u krawcowej)



Moje prywatne skrzydła
 Ja również mam dla Was kilka motywujących słów. Jeżeli czytaliście nasz pierwszy post to pewnie wiecie, że mam dużo pasji. Kieruję ten monolog do osób z zainteresowaniami- nie rozumiem ludzi, którzy niczym się nie zajmują, nie tworzą niczego, a oprócz lekcji ich jedyną formą spędzania czasu jest komputer. Mówię o tym, bo ten tekst zrozumieją osoby, którym zależy na kształtowaniu samych siebie.Ostatni czas sprawił, że śpiew przestał mnie cieszyć. Stał sie obowiązkiem i nic nie motywowało mnie do działania,W piątek udało mi się zdobyć drugie miejsce na I powiatowym konkursie piosenki do słów Agnieszki Osieckiej.... i coś mi to uświadomiło. Zajmuję się tym od 2006 roku, mam 6 piosenek studyjnych a nawet moją małą pracownię,zjeździłam całą Polskę biorąc udział w festiwalach,występowałam na różnych scenach,nie raz płakałam,a moim ciałem władały dreszcze. Zadałam pytanie: dlaczego w zasadzie to już nie daje mi satysfakcji? Jeszcze nie dawno to był mój świat, a teraz powoli próbuję uciec, Kiedy takie rzeczy spędzają mi sen z powiek próbuję zająć się czymś innym. Moim sposobem na odreagowanie jest fitness. Pokonuje wtedy własne słabości, efekty są widoczne nie tylko dla mnie a przede wszystkim jest to pasja, w której nie ma elementu rywalizacji. Nikt nie widzi twoich wypieków, nie liczy pompek i nie mówi ci co masz dokładnie robić.Chcę wam powiedzieć, że czasem można odpocząć; znaleźć coś nowego i odkryć w sobie jakiś inny talent. Przez odpoczynek nie możemy jednak rozumieć rezygnacji. Ja przed tym konkursem postanowiłam zrobić kilka rzeczy:
-dodać sobie pewnosći  swoim ubiorem
-poznać swoich "konkurentów"
-udawać pewną siebie,może nawet zbyt pewną dziewczynę
-nie bać się, że zrobię coś źle, bo narzucanie ograniczeń wpływa też na te dobre aspekty występu
-zapoznać się z przekazem tekstu i wczuć się w bohatera lirycznego; stać się kimś innym
Więc kiedy tylko poczujecie chwilę zwątpienia po co to wszystko?czy to już? czy tylko tyle mogę osiągnać? dajcie sobie czas. Może jedna rozmowa z kimś zaufanym otworzy Wam oczy? A może zrobi to zupełnie przypadkowy człowiek?




7 komentarzy :

  1. Bardzo fajna sukienka oraz post, tylko zdjęcia trochę małe :/
    http://claudiablog-welcometomyworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, weźmiemy pod uwagę rozmiar zdjęć :D

      Usuń
  2. Sukienka bardzo ładna, uwielbiam minimalizm w połączeniu z czymś oryginalnym, jak Twoje wycięcie na plecach!

    Zapraszam na nowy post:
    http://alanja.blogspot.com/2015/06/sukienka-w-groszki-i-case-z-youpibagcom.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna plisowana spódnica :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda, nie warto się odrazu poddawać.
    Świetny blog, jednak ja wyłączyłabym tą muzykę. :))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń